Wiele gospodarstw domowych nie generuje żadnych oszczędności z bieżących dochodów, ale większość środków przeznacza na konsumpcję. To stosunkowo ryzykowna strategia, ponieważ przy pojawieniu się losowych sytuacji wymagających pokrycia dodatkowymi pieniędzmi tych po prostu w budżecie nie ma. Co w takim przypadku następuje? Oczywiście zadłużenie gospodarstwa domowego i to niekoniecznie na małe kwoty. Czy problemy warto zatem rozwiązywać kredytowaniem?